0000-00-00 - Od marca w Galerii OKNO nowa wystawa:

Kształt kosmosu

Od marca w Galerii OKNO Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury będzie można oglądać wyjątkową artystyczno - naukową wystawę „Kształt kosmosu”. Ekspozycja skupia fotografie 15 artystów niemal z całego świata, skonfrontowane z fotografiami naukowymi z teleskopu Hubble’a.  Warto dodać,  że wystawę w naszej galerii  zapowiadał i promował miesięcznik FOTO w wydaniu styczniowym

Lista autorów, którzy przyjęli zaproszenie do udziału w wystawie, jest imponująca: Patrick Bailly-Maître-Grand, Kurt Buchwald, Sławomir Decyk, Istvan Feleki, Paolo Gioli, Štěpán Grygar, Wolf Kahlen, Akira Komoto, Jerzy Olek, Iva Pavlatova, Rudolf Sikora, Zdeněk Stuchlik, Yasu Suzuka, Gisela Weimann, Stefan Wojnecki oraz… teleskop Hubble’a.

Zapraszam na krótką refleksję, jak również realną wizytę w galerii.
Na wystawie dominuje fotografia realizowana w różny sposób, począwszy od camery obscury. Efekt takich poczynań bywa prawdziwie kosmiczny. Takie są właśnie „Cyklografie” Sławomira Decyka. Ich realizacja wymagała wielu prób; ostateczny obraz zadziwia zarówno estetyką, jak również koncepcją wykonania technicznego. Powstaje pytanie, co tak naprawdę zarejestrował materiał światłoczuły umieszczony na obrotowym dysku połączonym z zegarem. Kuliste kształty sugerują spontaniczną odpowiedź, która jednak w konsekwencji okazuje się nie taka oczywista. Autor nazwał swoje obrazy śladami słońca.  Paolo Gioli również posłużył się camerą obscurą, jego działania jednak wiązały się bardziej z doświadczaniem odwiecznej tajemnicy, z potrzebą podglądania. Na wystawie prezentuje nam obraz księżyca – lekko rozmytego, nieostrego, jakby chciał powiedzieć, że wszechświata nie sposób ogarnąć, dotknąć, sklasyfikować. Jerzy Olek inaczej podszedł to tematu. Jego zdjęcie „Droga księżyca” zdaje się być dowodem na niewidzenie ludzkiego oka. Prosta jasna linia kontrastująca z ciemnością nocy, a jednocześnie nieoderwana od rzeczywistości krajobrazu i światła domowego ogniska, potwierdza tytuł. Akira Komoto z Japonii w realizacji „Biała dziura” również odnosi się do rzeczywistości, ale niedopowiedzianej. Na zdjęciu widzimy krajobraz, sztalugę, rozpoczęty obraz,  który łączy się z otoczeniem, jest jego kontynuacją… niedokończoną.  Pośrodku widnieje biała plama. Praca znakomicie działa iluzją i aluzją. Nie sposób również pominąć obrazów Stefana Wojneckiego, które niczym metafizyczne odniesienie zabierają w głąb tajemnicy wszechświata i własnego wnętrza, prowadząc myśli w stronę ulotności, wyraźnie nawiązując do pokazu multimedialnego artysty „Ku nirwanie”, który również doskonale wpisał się w festiwalowy program. Wreszcie fotografia Wolfa Kahlena „Sekunda po” zestawiająca zbliżenia dwóch starej daty zegarków. Pierwsze spojrzenie nie rozwiązuje zagadki, nie widać tej małej, a jakże wielkiej w odniesieniu do tytułu różnicy. Sekunda po... poczęciu,  po narodzeniu, sekunda po śmierci? Możliwości jest wiele, ale to, co się wydarzyło, jest nieodwracalne w skutkach, może oddziaływać na niewielu, ale też może dotyczyć całej ludzkości i wszechświata.
Kształt kosmosu zaprezentowany przez artystów został zinterpretowany i przedstawiony w bardzo różny sposób, bo – jak zdefiniował to Jerzy Olek – „białe dziury przestrzeni sztuki, które są przepastnymi otchłaniami, na tyle pojemnymi, że mogą przyjmować nieprawdopodobne obrazy świata, nie wytyczają […] żadnego kresu pojęciowym i wizualnym imaginacjom” .
Kosmos pobudza wyobraźnię, inspiruje, jest przedmiotem nieustających badań i poszukiwań.  Interesują się nim naukowcy, inżynierowie, artyści i zwykli ludzie ciekawi świata. Któż z nas nie wyobrażał sobie odległych planet, przestrzeni kosmicznej czy też życia na księżycu. Jerzy Olek w tekście do wystawy napisał: „W jednolitym kształcie kosmos nie istnieje. Ani w symulacjach naukowych, ani w wizjach artystycznych. Jest zbyt kosmiczny, gigantycznie przebogaty, wielorako nieskończony. Dlatego egzystuje cząstkowo – w tysiącach odsłon, czy to lokalnie dokumentalnych, czy też w fantastycznych obrazach formalnych domniemań, czy wreszcie w wizjach wymodelowanych komputerowo. Ale kosmos to nie tylko materialna obecność, to także pojęcie, to ponadto abstrakcyjna wizualność zrodzona w wyobraźni […]”.

Anna Panek-Kusz

 

 


pobierz materiały dodatkowe
| wróć
Created by Jasiewicz & Pieszczek